Jak przydatny jest podsłuch w telefonach dzieci?

Już od dłuższego czasu zastanawiałem się na nad zamontowaniem podsłuchu w aparatach moich dzieci. Wchodzą właśnie w okres dojrzewania, a jest to czas gwałtownych przemian, który może mieć znaczny wpływ na ich dalsze życie. Po rozmowie z żoną stwierdziłem, że to będzie dobra decyzja i trzeba to wszystko zrobić, by móc mieć zdrowie swoich dzieci pod kontrolą.

Zamontowałem podsłuchy w telefonach moich dzieci

podsłuch telefonuWiem, że dla wielu może okazać się to zbyt drastycznym rozwiązaniem, ale dobro dzieci jest dla mnie najważniejsze. Żyjemy teraz w bardzo niespokojnych czasach, gdzie za pomocą technologii można człowieka okraść. Dlatego chciałem mieć dostęp do informacji z kim kontaktują się moje pociechy i czy nie wpadną w jakieś kłopoty. Razem z żoną pojechałem do sklepu, który oferował najlepsze podsłuchy w naszym mieście. Dobry podsłuch telefonu potrafi kosztować nawet kilkaset złotych, ale byłem gotowy na taki wydatek, bo wiedziałem, że płacę za dobra jakość. Zależało mi przede wszystkim na tym, by móc stale kontrolować z kim rozmawiają moje dzieci. W przypadku córki musiałem być szczególnie czujny, bo jej chłopak Grzegorz wyglądał jak typek spod ciemnej gwiazdy. Zamontowałem jej podsłuch, kiedy ta poszła przejść się z koleżanką i zostawiła telefon podłączony do ładowarki. Montaż zajął mi kilka minut. Okazało się, że ten jej chłopak Grzegorz to bardzo miły gość. Był bardzo czuły, kiedy z nią rozmawiał, a najczęściej pytał się jej o odrabianie lekcji i to, czy dalej pisze swoją książkę. Mówił też jej często, że bardzo szanuje jej ojca za to, że tak się o nią troszczy i trochę jej tego zazdrości, bo sam nie dostawał tyle ciepła od swojego taty.

Bardzo mnie to wzruszyło i zdałem sobie sprawę, że chłopak mojej córki to bardzo porządny mężczyzną. W przypadku podsłuchu u syna tez się nie musiałem o nic martwic. W głowie miał tylko gry komputerowe i granie w gry fabularne, gdzie wcielał się w jakiegoś czarodzieja. Byłem bardzo zadowolony z podsłuchów i co jakiś czas sprawdzałem, z kim i o czym rozmawiają moje pociechy. Byłem szczęśliwy, ze nie wpadły w jakieś złe towarzystwo.