kratki kominkowe

Praca na magazynie i brakujące kratki kominkowe

Nazywam się Marek i jestem pracownikiem magazynu. Nasza firma sprzedaje kominki różnego rodzaju i zastosowania. Ostatnio producent dostarczył nam kominki narożne, które musieliśmy zapakować na palety i zawieźć na magazyn.

Wytrzymałe kratki kominkowe nie przyjechały na czas

kratki kominkoweChwilę później przyjechały piece kozy, ale one nie trafiły na magazyn, bo nasz kierowca czekał na załadunek, żeby jechać do klienta. Wczoraj było bardzo dużo pracy, ponieważ wjechały nowe biokominki i musieliśmy cały towar umieścić na wystawie. Było wiele rodzajów i szefowi zależało, żeby widoczne były wszystkie, jakie pojawiły się w naszej ofercie. Mam jeszcze trochę zaległości, więc zdecydowałem, że zajmę się tym następnego dnia z samego rana. Od rana postanowiłem, że wypakuje akcesoria do kominków i część wyniosę na sklep a resztę załaduję na półki, żeby były gotowe do zabrania w razie konieczności. Niestety, ale okazało się, że nie przyjechały wytrzymałe kominki gazowe kratki na czas i zostaliśmy całkowicie bez towaru. Szef zdecydował, że nasz kolega Wiesław pojedzie do dystrybutora i przywiezie brakujące kratki kominkowe. Wiesław od razu wsiadł do samochodu i pojechał po towar. Przez to miałem więcej pracy i musiałem samodzielnie wszystkim się zając. Na magazynie pracujemy tylko my dwaj, ale na szczęście sam sobie poradziłem ze wszystkimi obowiązkami. W pracy jestem bardzo ceniony przez szefa, bo naprawdę dobrze pracuję i się staram. Zależy mi na tej pracy i jestem zadowolony, że szef mnie docenia i nagradza, ponieważ bardzo często dostaję dodatkową premię uznaniową za wkład i zaangażowanie w pracę.

Moja dziewczyna też jest bardzo dumna ze mnie i cały czas powtarza, że na pewno w życiu do czegoś dojdę, jeżeli będę dalej tak pracował. Mam ogromne ambicje zawodowe i liczę, że w przyszłości uda mi się je zrealizować.