Udana aukcja i polecane okna z Józefowa

Na ostatniej aukcji czułem się tak, jakbym chwycił pana Boga za nogi. Nie dość, że udało mi się wyrwać naprawdę niezłe auto, to jeszcze kupiłem sobie okna do całej firmy i mieszkania. Zacznijmy od początku. Najpierw nie chciałem jechać bo nie za dobrze się czułem, ale na szczęście mój brat był nieco bardziej uparty.

Muszę kupić okna do domu i firmy

polecane okna z józefowaPogoda musiała być niespecjalnie korzystna, bo i jemu nie chciało się niczego robić, ale stwierdził, że skoro coś sobie zaplanowaliśmy to powinniśmy to zrobić i kupić polecane okna z józefowa. Zebraliśmy się więc z olbrzymim trudem i pojechaliśmy do Warszawy na licytację. Na początku nie było tam niczego ciekawego i zaczynałem żałować, że dałem się namówić. Po chwili jednak pod młotek poszedł wspaniały samochód, czarne, nowe kombi, po wyjątkowo niskiej cenie. Postanowiłem spróbować – w końcu co mi szkodzi? Okazało się, że nikt inny nie licytował. Dostałem właśnie samochód za jedną drugą jego rynkowej wartości. Wówczas wiedziałem już, że słusznie zrobiłem. Jedna sprawa, że od zawsze chciałem mieć takie auto, druga, że mogę go odsprzedać z naprawdę sporym zyskiem. Oby tylko nie okazał się jakoś szczególnie zajeżdżony. Wiedziałem, że większość ludzi boi się tu kupować samochód z powodu tego, że nie wiedzą ile tak naprawdę ma przebiegu, a często nie mogą nawet go obejrzeć przed zakupem. Niska cena wynika z faktu, że kupuje się kota w worku. Następnie pod młotek poszło wyposażenie sklepu z Piaseczna.

Generalnie rzecz ujmując same okna. W sumie to była to kolejna dobra wiadomość – zarówno u mnie w Grójcu, jak i u brata w Józefowie przydałyby się nowe okna. Przystąpiłem do licytacji i zwyciężyłem. Po tym na scenę weszły kolejne okna, więc znowu przystąpiłem do walki. Te z kolei miały iść do mojej firmy. To była jedna z najbardziej udanych aukcji na jakich byłem.